Przejdź do głównej zawartości

Ch. Belfoure "Paryski architekt"


 Wyd. Znak Horyzont, 2016
 Ilość stron :378
Tłumaczenie : Anna Borowska

    Długo zastanawiałam się nad oceną tej pozycji. Mam bardzo mieszane uczucia po jej zakończeniu. Generalnie warto wziąć ją do ręki, ale...  Może zacznijmy od początku.
    Okupowany przez Niemców Paryż, końcówka drugiej wojny światowej.  Mieszkańcy francuskiej stolicy są już zmęczeni ciągłym strachem, kilometrowymi kolejkami do praktycznie pustych, sklepowych półek, problemami ze znalezieniem jakiejkolwiek pracy. Nie inaczej czuje się Lucien Bernard, marzący o sławie i lubujący się w luksusach bezrobotny architekt. Jego małżeństwo to już tylko pozory, kochanka wymaga drogich prezentów oraz wizyt w eleganckich restauracjach. W tej sytuacji oferta pracy u bogatego,  starszego pana zdaje się być rozwiązaniem wszystkich dotychczasowych problemów. Wiąże się ona jednak z pewnym poświęceniem: nasz bohater otrzyma zlecenie zaprojektowania niemieckiej fabryki w zamian za pewną przysługę, śmiertelnie niebezpieczną przysługę. Za sowitą opłatą ma on zaprojektować w pewnym mieszkaniu schowek dla ukrywającego się  Żyda.
    Czy duże pieniądze i nadzieja na sławę wygrają ze strachem o życie? W miarę upływu czasu główny bohater przechodzi wewnętrzną przemianę. Początkowe, czysto materialne pobudki przyjmowania kolejnych zleceń zmieniają się w głębsze, ludzkie odruchy. Pojawia się również wątek rodzącej się przyjaźni między niemieckim zwierzchnikiem i Lucienem. Pociąga ona jednak za sobą konsekwencje ze strony francuskiego ruchu oporu. Poznajemy również kolejnych ukrywających się Żydów, sceny ich poszukiwań mogą przyprawić czytelnika o drżenie serca.
    Mając na uwadze, iż jest to powieść debiutancka można śmiało powiedzieć, że jest to dobra książka. Główny bohater nie jawi się jako ideał bez skazy, popełnia błędy jak my wszyscy, z każdym kolejnym rozdziałem daje się lubić co raz bardziej. Przeszkadzał mi jednak nadmiar postaci drugopalnowych, co chwilę pojawiali się nowi bohaterowie, autor przedstawiał ich, po czym zajmował się kolejnymi. Często brakowało mi określenia ich dalszych losów, choć przyznaję, że czytelnik ma możliwość domyślenia się. Również cukierkowe zakończenie niespecjalnie do mnie przemówiło. Mimo wszystko nie żałuję poświęconego książce czasu i Was również zachęcam do lektury.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

P. Simons "Jeździec miedziany"

Wyd. Świat Książki, 2010 Ilość stron : 717 Tłumaczenie : Jan Kraśko         Po powieść Paulliny Simons sięgnęłam, by trochę odpocząć od przytłaczającego reportażu na temat Jedwabnego. Otworzyłam książkę i przepadłam... Powieść zafundowała mi prawdziwe, emocjonalne tornado. Dziwi to tym bardziej, że trylogia, a przynajmniej dwa pierwsze tomy, które przeczytałam, wcale nie są wybitne... "Jeździec miedziany" i spółka ma chyba tyle samo zwolenników, co przeciwników, a ja rozumiem doskonale odczucia każdej ze stron.        Głównych bohaterów trylogii poznajemy w dniu ataku faszystowskich Niemiec na Związek Radziecki. Tatiana - młodziutka, drobna dziewczyna, nastolatka, mieszka z dziadkami, rodzicami, starszą siostrą i bratem bliźniakiem w dwupokojowym, komunalnym mieszkanku. Warunki typowe dla klasy robotniczej tamtych czasów- wszechobecni sąsiedzi, tłok i ścisk. Prywatność to słowo nieznane ówczesnym Rosjanom. Aleksander - młody, przystojny ...

B. McDonald "Kurtyka. Sztuka wolności"

Wyd. Agora, 2018 Ilość stron :365 Tłumaczenie : Maciej Krupa       Rzadko zdarza mi się czekać z taką niecierpliwością na premierę książki. Jednak tym razem tak było, gdyż wydawnictwo Agora przyzwyczaiło mnie do biografii/ wspomnień wspinaczkowych na bardzo wysokim poziomie. Do tego pan Wojciech Kurtyka! Postać nietuzinkowa i jedyna w swoim rodzaju, "zwierz" górski obdarzony wyjątkową intuicją! Czy coś mogłoby pójść nie tak? Otóż, niestety mogło...       Zdobycie szczytu to dla części himalaistów cel najważniejszy. Przecież właśnie po to trwają tygodniami w bazie i wkładają tak wiele trudu w przygotowanie drogi prowadzącej do wierzchołka. Dla niektórych jednak to, jaką drogą do tego wierzchołka dojść, jest rzeczą nadrzędną. Ba, często nawet rezygnują ze szczytu, gdy nie udaje się osiągnąć go wymarzoną trasą. Dziewicze ściany, piekielnie trudne technicznie wejścia, wspinaczki w małych zespołach z minimalnym ekwipunkiem, wręcz intymny stosunek ...

S. Aleksijewicz "Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości"

Wyd. Czarne, 2012 Ilość stron : 282 Tłumaczenie : Jerzy Czech       Czarnobyl- słowo budzące grozę, obok którego nikt nie przejdzie obojętnie. Czy aby na pewno? Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach widmo promieniowania nie przeraża już w tak dużym stopniu, wręcz spowszedniało. Dziś wycieczki do Prypeci i w okolice reaktora stają się przygodą dla znudzonych tradycyjną rekreacją turystów oraz łowców mocnych wrażeń. Niestety to, co dla jednych jest przygodą życia, dla mieszkańców Białorusi stało się codziennością. Czarnobyl naznaczył zarówno obecne, jak i następujące po współczesnych pokolenia mieszkańców białoruskich ziem.       Swietłana Aleksijewicz to znane nazwisko w reportażowym światku. Śmiało mogę stwierdzić, że jest ono gwarantem dobrze wykonanej pracy. Tak też było w przypadku "Czarnobylskiej modlitwy", która głęboko mną poruszyła. "Kronika przyszłości" powstawała 20 lat- to naprawe robi wrażenie! Z tego powodu możemy poznać relacje św...

Statystyki czytelnicze 2020

#bookmorning  Pora na statystyki czytelnicze roku 2020! Mimo miliona treningów dzieci i moich, obowiązków domowych, ogrodowych i okołozwierzakowych, kondycji psychicznej na wiosnę przeczytałam aż 98 książek! Jestem z tego dumna!  Literatura piękna/obyczajowe 22 Reportaże 14 Obozowe/wojenne non-fiction 10 Klasyka fantastyki 10 Popularno-naukowa 9 Klasyka literatury 6 Kryminał/thriller 6 Opowiadania/zbiory opowiadań 5 Książki "różne" non-fiction ;) 4 Biografia 3 Literatura młodzieżowa 3 Literatura górska 2 Literatura podróżnicza 2 Komedia 2 W tym przesłuchałam 4 audiobooki, 4 książki przeczytałam po angielsku, wzięłam udział w 4 booktourach, a 16 książek przyjęłam w ramach współpracy :)  44 książki to literatura faktu, a 54 beletrystyka 💛

E. Ferrante "Genialna przyjaciółka"

Wyd. Sonia Draga, 2016 Ilość stron : 475 Tłumaczenie : Alina Pawłowska-Zampino       Dzień dobry! Chcę Wam dzisiaj opowiedzieć o bardzo ciekawym cyklu powieściowym. Nie wiem właściwie, dlaczego nie sięgnęłam po niego wcześniej, gdyż cykl neapolitański to ten rodzaj literatury obyczajowej, który bardzo cenię. Daleko mu do lekkich czytadełek, niepokoi i zaprząta myśli, nie pozostawia obojętnym. Zaciekawieni? Zatem zapraszam!        Elena Greco dowiaduje się, iż jej wieloletnia przyjaciółka zniknęła, dosłownie rozpłynęła się w powietrzu. Dlaczego jej to nie dziwi? Rozmyślając nad ich znajomością, Elena postanawia spisać historię tej przyjaźni. Neapol, lata 50-te, obskurna dzielnica nędzy. Rodzinne awantury i rękoczyny, brak perspektyw, mentalna "ciasnota" horyzontów, lizanie powojennych ran. W tak niewesołych okolicznościach dorastają wspomniana już Elena - córka woźnego z magistratu, a także Rafaela, zwana Lilą - córka szewca. Przyjaźń obu dz...