Przejdź do głównej zawartości

A. Mateja "Serce pasowało. Opowieść o polskiej transplantologii"


Wyd. Czarne, 2016
Ilość stron : 181

      Czy już wspomniałam, że uwielbiam wydawnictwo Czarne i jego serię reportażową? Na pewno nie raz ;) Tym razem dostałam w swoje ręce krótki, lecz bogaty w treści reportaż dotyczący rozwoju transplantologii w naszym kraju. Na pewno myślicie, że to trudny tekst dla ludzi powiązanych z medycyną. Otóż nic z tych rzeczy! Anna Mateja opowiada o zmaganiach lekarzy w sposób przystępny dla laika. Snuje swą opowieść bez nadmiernych emocji, z poszanowaniem dla dawców oraz z podziwem dla odwagi pierwszych biorców. Wielu pierwszych pacjentów nie przeżywało pionierskich operacji, a mimo to kolejni chorzy zgadzali się oddać w ręce lekarzy-transplantologów. 
       Ci właśnie specjaliści są głównymi bohaterami naszego reportażu. Wyobraźcie sobie lata siermiężnego PRL-u, szarość, bieda, braki sprzętu, brak dostępu do fachowej literatury z Zachodu. Mimo takich zniechęcających wręcz warunków, polscy lekarze nie wahali się podążać za swoimi marzeniami i wizjami. Anna Mateja opowiada o zmaganiach pierwszych transplantologów z negatywnym nastawieniem środowiska medycznego w kraju, co nie pomagało w dążeniu do celu. Drugą, nie mniej doskwierającą kwestią były braki podstawowych, dziś tak oczywistych kwestii, jak m.in. jednorazowy sprzęt. Wyobraźcie sobie, że szpitale zatrudniały osoby, które całymi dniami łatały... jednorazowe rękawiczki! Przy takich brakach nie dziwi tym bardziej niedostępność specjalistycznej aparatury. Bohaterowie reportażu radzili sobie i w tej kwestii. "Kto kombinuje, ten żyje", a w tym przypadku można rozumieć dosłownie to powiedzenie. Lekarze przy pomocy różnego rodzaju pracowników... fabryk wytwarzali aparaturę na własną rękę. Zadziwiające jest, że w tak trudnych realiach, mimo wielu niepowodzeń, nie zabrakło im zapału i samozaparcia!
      Myślę, że nie trzeba dodawać więcej, by zachęcić Was do tego fascynującego reportażu. Wielu z Was na pewno zna historię Zbigniewa Religi i jego walkę o przeszczepy serca. Warto znać również cichych bohaterów innych specjalności. Pierwsze przeszczepy nerek, wątroby, szpiku, a także, jakże niesamowite przeszczepy twarzy czy kończyn! To wszystko znajdziecie w dzisiejszej książce, serdecznie zachęcam! 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

P. Simons "Jeździec miedziany"

Wyd. Świat Książki, 2010 Ilość stron : 717 Tłumaczenie : Jan Kraśko         Po powieść Paulliny Simons sięgnęłam, by trochę odpocząć od przytłaczającego reportażu na temat Jedwabnego. Otworzyłam książkę i przepadłam... Powieść zafundowała mi prawdziwe, emocjonalne tornado. Dziwi to tym bardziej, że trylogia, a przynajmniej dwa pierwsze tomy, które przeczytałam, wcale nie są wybitne... "Jeździec miedziany" i spółka ma chyba tyle samo zwolenników, co przeciwników, a ja rozumiem doskonale odczucia każdej ze stron.        Głównych bohaterów trylogii poznajemy w dniu ataku faszystowskich Niemiec na Związek Radziecki. Tatiana - młodziutka, drobna dziewczyna, nastolatka, mieszka z dziadkami, rodzicami, starszą siostrą i bratem bliźniakiem w dwupokojowym, komunalnym mieszkanku. Warunki typowe dla klasy robotniczej tamtych czasów- wszechobecni sąsiedzi, tłok i ścisk. Prywatność to słowo nieznane ówczesnym Rosjanom. Aleksander - młody, przystojny ...

B. McDonald "Kurtyka. Sztuka wolności"

Wyd. Agora, 2018 Ilość stron :365 Tłumaczenie : Maciej Krupa       Rzadko zdarza mi się czekać z taką niecierpliwością na premierę książki. Jednak tym razem tak było, gdyż wydawnictwo Agora przyzwyczaiło mnie do biografii/ wspomnień wspinaczkowych na bardzo wysokim poziomie. Do tego pan Wojciech Kurtyka! Postać nietuzinkowa i jedyna w swoim rodzaju, "zwierz" górski obdarzony wyjątkową intuicją! Czy coś mogłoby pójść nie tak? Otóż, niestety mogło...       Zdobycie szczytu to dla części himalaistów cel najważniejszy. Przecież właśnie po to trwają tygodniami w bazie i wkładają tak wiele trudu w przygotowanie drogi prowadzącej do wierzchołka. Dla niektórych jednak to, jaką drogą do tego wierzchołka dojść, jest rzeczą nadrzędną. Ba, często nawet rezygnują ze szczytu, gdy nie udaje się osiągnąć go wymarzoną trasą. Dziewicze ściany, piekielnie trudne technicznie wejścia, wspinaczki w małych zespołach z minimalnym ekwipunkiem, wręcz intymny stosunek ...

S. Aleksijewicz "Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości"

Wyd. Czarne, 2012 Ilość stron : 282 Tłumaczenie : Jerzy Czech       Czarnobyl- słowo budzące grozę, obok którego nikt nie przejdzie obojętnie. Czy aby na pewno? Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach widmo promieniowania nie przeraża już w tak dużym stopniu, wręcz spowszedniało. Dziś wycieczki do Prypeci i w okolice reaktora stają się przygodą dla znudzonych tradycyjną rekreacją turystów oraz łowców mocnych wrażeń. Niestety to, co dla jednych jest przygodą życia, dla mieszkańców Białorusi stało się codziennością. Czarnobyl naznaczył zarówno obecne, jak i następujące po współczesnych pokolenia mieszkańców białoruskich ziem.       Swietłana Aleksijewicz to znane nazwisko w reportażowym światku. Śmiało mogę stwierdzić, że jest ono gwarantem dobrze wykonanej pracy. Tak też było w przypadku "Czarnobylskiej modlitwy", która głęboko mną poruszyła. "Kronika przyszłości" powstawała 20 lat- to naprawe robi wrażenie! Z tego powodu możemy poznać relacje św...

Statystyki czytelnicze 2020

#bookmorning  Pora na statystyki czytelnicze roku 2020! Mimo miliona treningów dzieci i moich, obowiązków domowych, ogrodowych i okołozwierzakowych, kondycji psychicznej na wiosnę przeczytałam aż 98 książek! Jestem z tego dumna!  Literatura piękna/obyczajowe 22 Reportaże 14 Obozowe/wojenne non-fiction 10 Klasyka fantastyki 10 Popularno-naukowa 9 Klasyka literatury 6 Kryminał/thriller 6 Opowiadania/zbiory opowiadań 5 Książki "różne" non-fiction ;) 4 Biografia 3 Literatura młodzieżowa 3 Literatura górska 2 Literatura podróżnicza 2 Komedia 2 W tym przesłuchałam 4 audiobooki, 4 książki przeczytałam po angielsku, wzięłam udział w 4 booktourach, a 16 książek przyjęłam w ramach współpracy :)  44 książki to literatura faktu, a 54 beletrystyka 💛

A. Bielecki, D. Szczepański "Spod zamarzniętych powiek"

Wyd. Agora SA, 2017 Ilość stron : 414       Kolejny raz w ostatnich miesiącach na moim blogu pojawia się tematyka górska. Jak do tej pory przedstawiłam Wam książki o wybitnych, lecz niestety już nie żyjących wspinaczach. Tym razem, dla odmiany himalaista współczesny. Młody, ambitny, pełen planów, posiadający duży bagaż doświadczeń. Czy było warto sięgnąć po ten tytuł? Adam Bielecki, mimo młodego wieku ma za sobą już 20 lat górskich wypraw. Z pomocą Dominika Szczepańskiego otwiera przed nami drzwi do swojego świata. "Spod zamarzniętych powiek" to nie tylko opowieść o zdobywaniu najwyższych szczytów świata. Znajdziemy tu obraz nastolatka stawiajacego pierwsze górskie kroki, pierwsze porażki i frustracje. Poznamy plejadę polskich i nie tylko, wybitnych wspinaczy. Adam zdradza również, jak wygląda życie w bazie w oczekiwaniu na okienko pogodowe. Opowiada o walce z własnym ciałem na ogromnych wysokościach, o radości zdobywcy i bólu po utracie kolegów. Myślę, że po pask...