Przejdź do głównej zawartości

W. Dirie "Safa - nie okaleczajcie mnie"


Wyd. Świat Książki, 2015
Ilość stron : 268
Tłumaczenie : Aldona Zaniewska 

     Pamiętacie historię Waris Dirie?  Pięknej, somalijskiej modelki, która jako nastolatka przeszła przez pustynię do lepszego życia, uciekając przed aranżowanym małżeństwem? Można by rzec, że jej losy to afrykańska wersja baśni o Kopciuszku... Gdyby nie jedna, straszna rzecz, która naznaczyła ją na zawsze - obrzezanie... Swoją historię Waris opisała w książce "Kwiat pustyni" (kto jeszcze nie czytał, serdecznie zachęcam).  Modelka wraz dwojgiem przyjaciół założyła fundację Kwiat pustyni, której misją jest ratowanie dziewczynek przed okaleczaniem. Nakręciła również film, który nie jest tylko hollywoodzką bajką, lecz ukazuje także trudny temat obrzezania. 
     Właśnie na castingach do filmu Waris poznaje małą Safę, odważną i rezolutną, wówczas trzyletnią dziewczynkę, która skradła jej serce. By dziecko zagrało w filmie, rodzice podpisali umowę, która w zamian za wieloletnie wsparcie finansowe, zobowiązuje do ochrony Safy przed okaleczeniem. Książka zaczyna się w momencie, gdy Waris otrzymuje przejmujący list, w którym jej mała, już siedmioletnia podopieczna zwierza się ze strachu przed zerwaniem umowy przez rodziców. W tym momencie zaczyna się walka z czasem, nikt nie wie, czy nie jest już za późno. Dirie wraz z współpracownicą, a zarazem wieloletnią przyjaciółką Joanną wyrusza do Dżibuti, by stawić czoła rodzinie małej Safy. 
     Poznamy również Inab, nastolatkę samotnie zajmującą się ojcem tyranem , bratem, a także dwiema młodszymi siostrami, o których nietykalność walczy niczym lwica. Niestety ona sama nie uniknęła okrutnego losu afrykańskich kobiet. Jej wielkim marzeniem jest praca w fundacji. 
      Droga do ocalenia Safy nie jest usłana różami, w dzielnicy biedy, którą zamieszkuje z rodziną presja społeczna często jest silniejsza od zdrowego rozsądku. Waris nie pozuje na bohaterkę, pokazuje nam także chwilę słabości i zwątpienia w słuszność swoich działań. Bezgraniczne zaufanie dziecka oraz wsparcie m.in. Joanny mobilizują Dirie do dalszych wysiłków. Jeśli nie boicie się trudnych tematów i ciekawi jesteście losów małego Kwiatuszka Pustyni ta książka będzie dobrym wyborem. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bookieterka "w gościach"

      Kochani, "wystąpiłam" gościnnie na blogu Karoliny- Książki dobre jak czekolada :) jeśli macie ochotę zajrzeć, poniżej znajdziecie link. Moje świąteczne polecajki znajdziecie pod pierwszym wpisem 😊 mam nadzieję, że Wam się spodoba ❤️ http://www.ksiazkidobrejakczekolada.pl/2019/11/czytelnicy-polecaja-swiateczne-ksiazki13.html?m=1

A. P. Fiedler "Maluchem przez Afrykę"

Wyd. Muza SA, 2016 Ilość stron : 380       Po ciężkich tematach z "Białej gorączki", dziś pora na dużo bardziej optymistyczną, słoneczną pozycję. Podróż po bezdrożach Czarnego Lądu jest nie lada wyzwaniem i przygodą. Wyobraźmy sobie jednak taką podróż za kierownicą małego fiata! To dopiero wyczyn! A dokonał go autor naszej dzisiejszej książki.        Arkady Paweł Fiedler to wnuk znanego podróżnika Arkadego Fiedlera. A takie nazwisko zobowiązuje, więc pewnego dnia nasz autor również poczuł zew przygody. Postanowił podążyć śladami dziadka - do Afryki, jednak w odróżnieniu od niego, zaplanował trasę wiodącą wschodnim krańcem kontynentu. "Maluchem przez Afrykę" to chronologiczny zapis zarówno podróży jak i przygotowań do niej. Ta optymistyczna opowieść o radościach i trudach pokonywanych dzień za dniem odcinków napisana jest dość prostym językiem. Nie znajdziemy tu wyszukanej narracji, znajdziemy za to szczere emocje, pot, kurz i obolałe mięśni...

J. Steinbeck "Grona gniewu"

Wyd. Prószyński i S-ka, 2012 Ilość stron: 670 Tłumaczenie: Alfred Liebfeld       Book morning mole książkowe 🍁 Na pewno nie zaskoczę Was tym, że lubię powieści Steinbecka 😉 Do tej pory pierwsze miejsce na podium zajmowało opowiadanie "Myszy i ludzie". Ku mojemu zaskoczeniu "Grona gniewu" zastąpiły je na nim bezapelacyjnie! Choć to niezłe, bo prawie 700 stronicowe tomiszcze, czyta się błyskawicznie. Niestety kac książkowy już tak błyskawicznie nie mija...       John złamał mi serducho na milion kawałków... "Grona gniewu" to historia rodziny Joadów, drobnych rolników z Oklahomy, którzy na skutek rządowych działań stracili ziemię i zostali zmuszeni do długiej podróży do Kalifornii, gdzie rzekomo praca i pieniądze leżą na ulicy. Joadowie to jedna z dziesiątek tysięcy rodzin w takiej sytuacji. Wyobraźcie sobie teraz, że nagle większość populacji stanu zaczyna migrować spotykając się z jawną wrogością wszelkich napotkanych po drodze ludzi.   ...

M. Wasielewski "Jutro przypłynie królowa"

Wyd. Czarne, 2013 Ilość stron : 164      Krótki reportaż, teoretycznie na jeden wieczór. A w praktyce... trawiłam go przez kilka dni, naprawdę mocna rzecz...      Jest na Pacyfiku taka mała wysepka, niegdyś bezludna, wyspeka pełna życia, wręcz kipiąca roślinnością. Po buncie na pokładzie statku "Bounty " osiedliło się na niej kilku marynarzy wraz z kobietami z Tahiti. Dzisiejsi mieszkańcy (ok 50 osób) to potomkowie pierwszych osadników. Żyją we wspólnocie, którą zwą komuną.  Każdy wyspiarz jest ważny, ma swoje zadania do wykonania, dba o wspólne dobro. Ludzie ci żyją praktycznie odcięci od świata zewnętrznego, bo cóż to jest za kontakt ze światem, gdy statek zawija w okolice wyspy co kilka miesięcy? Poza tymi rzadkimi przypadkami nie sposób dostrzec żadnej jednostki na bezkresie oceanu. W takim położeniu jest się zdanym jedynie na współmieszkańców.       Świat postrzega Pitcairn jako raj na ziemi. Nie ma tam przestępczości, n...

A. Owczarski "Droga 66. Droga Matka"

Wyd. Edipresse, 2019 Ilość stron: 232       Book morning ❄️ Mam dziś dla Was kolejną książkową propozycję, jest to świeżynka z tego roku, ale w ogóle o niej nie słyszałam.       Artur Owczarski wybrał się w podróż najsłynniejszą chyba drogą na świecie, czyli amerykańską Road 66. Trasa ta startuje w Chicago i prowadzi nad Ocean Spokojny, do Kalifornii - Los Angeles i Santa Monica. Krótki rys historyczny zamieszczony przez autora okazał się doskonałym uzupełnieniem czytanych przeze mnie ostatnio " Gron gniewu ".       Owczarski odbył swoją podróż w zeszłym roku, dlatego też wszelkie zawarte w tekście informacje są stosunkowo świeże. A co do samej książki, to wydana jest przecudownie! Zawiera tak dużo zdjęć, że można ją podciągnąć pod kategorię albumu, tym samym moje wieczne marudzenie o zbyt małą ilość zdjęć w książkach podróżniczych zostało zaspokojone 😍 Siłą rzeczy, gdy fotografie zajmują tak dużo miejsca, tekstu jest stosunkowo ...